Jestem zbrzydzona polityką. Pora intelektualnych rekolekcji, więc wpadłam na taki pomysł, by sobie poprzypominać różne filmy, które wywarły wpływ na moje spojrzenie na świat. Nie mam ochoty pisać prawdziwych recenzji. Większość tych filmów ujęła mnie jedną czy dwiema rzeczami, jakąś sceną, która wryła się w pamięć, czy dźwiękiem, który jeszcze po latach brzmi w uszach. Zresztą po co pisać recenzje starych filmów? A formuła rekolekcyjna nie polega na stwierdzeniu "grzeszyłem" tylko na wydłubaniu z pamięci konkretnych grzeszków, czasem zupełnie malutkich, które rezydują gdzieś w myśli, sercu czy pamięci.
Rashomon
Casablanca
Deszczowa piosenka
Matka Joanna od Aniołów
Wakacje pana Hulot
Siedmiu samurajów
Siódma pieczęć
Tron we krwi
Ukryta forteca
Nóż w wodzie
Pół żartem pół serio
Rozwód po włosku
Rio Bravo
Słodkie życie
8 i 1/2
Powiększenie
Droga do Saliny
Znikający punkt
La Strada
Absolwent
Piękność dnia
Pociągi pod specjalnym nadzorem
Dziecko Rosemary
Midnight cowboy
Satyricon
Rzeźnik
Kasia Balou
Mały Wielki Człowiek
Mechaniczna pomarańcza
Francuski łącznik
Shaft
Ostatni seans filmowy
Kabaret
Ostatnie tango w Paryżu
Szepty i krzyki
Bullit
Przepraszam, czy tu biją
Iluminacja
Żądło
Wejście smoka
Jezus Chrystus Superstar
Amarcord
Zwierciadło
Chinatown
Lot nad kukułczym gniazdem
Rzym
Odyseja kosmiczna
Strach na wróble
Nakarmić kruki
Noc iguany
Taksówkarz
Łowca jeleni
Blaszany bębenek
Czas Apokalipsy
Manhattan
Lśnienie
Ostatni brzeg
Łowca androidów
Czułe słówka
Amadeusz
Pożegnanie z Afryką
Rain man
Tańczący z wilkami
Milczenie owiec
West Side Story
Zelig
Forest Gump
Cztery wesela i pogrzeb
Pulp fiction
Braveheart
451 stopni Fahrenheita
Wszystko o mojej matce
Piękny umysł
Wybór Zofii
Chicago
Kill Bill
Wielkie żarcie
Piłat i inni
Miłość blondynki
Blaszany bębenek
Miłość, szmaragd i krokodyl
Kot czarny, kot biały